czwartek, 14 kwietnia 2011

Forever Alone

Ostatnio, z okazji dwudziestych urodzin, oprócz przepięknej parasolki w ptaszki, sprezentowałyśmy Gośce Forever Alona. Forever towarzyszył nam przez cały dzień i poszedł nawet z nami na urodzinowe karaoke do Żaczka, gdzie głupia Gośka zostawiła go na pudełku po pizzy. Barmanka je sprzątnęła i Forever przepadł na dobre, a nam zostały po nim tylko zdjęcia : C




Forever z Mirandą <3







9 komentarzy:

  1. świetny blog dziewczyny :) Chce być taka jak wy! jeteśce ładne i macie szalone pomysły!

    OdpowiedzUsuń
  2. hej tu kuba s Wasz najwieszy fan i adorator! ładne zdjecia :**

    OdpowiedzUsuń
  3. dodawać coś nowego!!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. byłam na waszym blogu, więc wiem co to być zajebistym, dziwki!

    OdpowiedzUsuń
  5. chcialabym tylko powiedziec, ze portret forever alone jest doskonale wykonany. widac tu dlon prawdziwego artysty!

    OdpowiedzUsuń
  6. hell yeah! to był piękny dzień!

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam fajne hasło potwierdzające wysłanie komentarza
    "scynogi" hehereheehehehehehehrjehwew

    OdpowiedzUsuń
  8. a teraz "cifys" heheheheheheheh

    OdpowiedzUsuń
  9. natalka<3 hahahha

    OdpowiedzUsuń